"Hura,Hura - dzisiaj matura, marynara i fryzura - matura!" - tą piosenkę chyba wszyscy znają i kochają. No, może z wyjątkiem tych, którym na egzaminie dojrzałości noga się powinęła jak i tych, których matura właśnie czeka.
Ta piosenka, wizje kwitnących kasztanów, obowiązkowej matematyki i korepetycji z wybranych przedmiotów, doprowadzają uczniów ostatnich klas techników i liceów do odruchów wymiotnych. Ale nim nadejdzie maj, nim nastaną nieprzespane noce, a hektolitry kawy zostaną wypite, przyszłych absolwentów wspomnianych przeze mnie szkół czeka coś równie stresującego, ale i zdecydowanie przyjemniejszego - STUDNIÓWKA!
Wybór partnera/ki jest wyborem kluczowym. Źle skrojona kiecka, czy garnitur nie są wstanie zepsuć nam zabawy. Źle dobrany partner? A i owszem. Jeżeli posiadamy dziewczynę lub chłopaka - w zależności od płci, czy preferencji seksualnych - to problem mamy rozwiązany. Schody zaczynają się wtedy, gdy jesteśmy na etapie poszukiwania owej drugiej połówki. Jeżeli posiadacie sympatię, która o fakcie bycia ową sympatią nie ma bladego pojęcia, to zaproszenie na bal maturalny może być doskonałym pretekstem do przełamania lodów. Jeżeli podczas balu zaiskrzy, to cóż, będzie to niezapomniana noc z wielu powodów.
Jeśli jednak nie upatrzyliście sobie jeszcze nikogo, nie warto szukać na siłę. Warto za to zaprosić dobrą przyjaciółkę / przyjaciela, z którym świetnie się dogadujecie i bawicie. Wtedy łatwo i na luzie odnajdziecie się na parkiecie, chyba, że oboje nie lubicie tańczyć - wtedy czeka was przeurocza biesiada przy stole, dowcipne rozmowy i... dobra nie okłamujmy się. Podczas studniówki parkiet wzywa wszystkich, nawet najbardziej drewniane osoby (niech dowodem będzie autor tegoż tekstu).
Warto też omówić kwestię finansową. Na Boga! Nie chodzi mi tu o opłacanie partnera/ki -chociaż po wielu szkołach krążą takie plotki. Chodzi o uregulowanie płatności za zabawę. Różne są zasoby portfelowe balowiczów -warto to uzgodnić przed studniówką.
Ważne i fajne są też studniówkowe przesądy. Koniecznością u płci pięknej są czerwone majtki i podwiązki, które założone po raz drugi na maturze mają przynieść szczęście. Popularność wśród panów zyskują czerwone bokserki - ale staro - studniówkowym zwyczajem jest podejrzenie przez przyszłych maturzystów czerwonej bielizny koleżanek. Chyba żaden z was nie wymieni takiego widoku na swoje nawet najczerwieńsze bokserki, hm?
Oczywiście konieczne jest również zdjęcie pań w podwiązkach na schodach przy sali balowej, czy dodaje to szczęścia na egzaminie? Nie mam pojęcia. Czy walory estetyczne zabawy wzrastają? A i owszem!
Gdy posiadamy już partnera/kę. Czerwona bielizna czeka na tą wyjątkową noc, to warto zastanowić się nad resztą garderoby. Na studniówce każdy z panów, chce wyjść na dojrzałego i przystojnego jegomościa, więc dobrze skrojony garnitur, elegancka koszula i dopasowane buty powinny załatwić sprawę. Wcześniejsza kąpiel i wizyta u fryzjera też na pewno nie przeszkodzą.
Troszkę bardziej skomplikowana sytuacja przedstawia się wśród dam. Począwszy od głowy - fryzura, poprzez twarz - makijaż, uszy i szyję - kolczyki i naszyjnik, dochodzimy do talii - sukienka, skończywszy na nogach - rajtuzy, pończochy, szpilki. Wybór jest na prawdę przeogromny. Ale kto jak nie młodzież, jest teraz na czasie i wie co jest trendy czy jazzy? Dlatego każda balowiczka na pewno sama będzie wiedziała w czym jest jej najlepiej. Odradzam jednak ubiór zbyt wyzywający. Owszem chłopcy będą w niebo wzięci (może partner trochę mniej przez zazdrość...), ale po co narażać się na krytyczne spojrzenia grona pedagogicznego? Piękne suknie balowe tylko na was czekają.
Gdy strój skompletowany, partner/ka zaproszony/a pozostaje kwestia samej zabawy. Na prawdę warto nauczyć się kilku tanecznych kroków - sam polonez, to jednak za mało. Biały walc, tango pozwoli wam poczuć się wyjątkowo podczas zabawy. Na dyskotekowe pląsy przyjdzie czas później - zacznijcie z klasą.
Bal maturalny to nie tylko tańce, muzyka i jedzenie. Jest to też pierwszy toast wzniesiony wspólnie z dyrekcją i gronem pedagogicznym. Przy tej lampce szampana uczniowie przez chwilę stają się równi z nauczycielami, ale jest to dość śliski temat. Nie tyle sama lampka, co alkohol. Nie odkryję Ameryki, gdy powiem, że na większości balów, "napoje wyskokowe" spożywane są w ilościach sporych. Oczywiście niby są jakieś kontrole - o omijaniu, których poradnika pisać nie będę, kto chce, ten sobie poradzi. Ale podczas zabawy, często panuje atmosfera ogólnego przyzwolenia na spożycie. Hej, wszystko jest dla ludzi. Wy właśnie wkraczacie w dorosłość.
Udowodnijcie więc, że potraficie się bawić i z piciem nie przesadzajcie. Bawcie się tak, aby mieć piękne wspomnienia, które pamiętać będziecie nie tylko ze zdjęć i DVD.
Nasi przyjaciele: apartamenty Krynica Morska | noclegi Brenna | tanie linie lotnicze
Serwis GdziePrzyjecie.pl to ogólnopolski katalog skupiający informację o lokalach w których możesz zorganizować przyjęcie. W naszej bazie znajdziesz hotele, motele, restauracje, sale bankietowe, sale weselne, domy weselne, dworki, pałace, zamki. Dzięki naszemu serwisowi w łatwy sposób znajdziesz, porównasz i skontaktujesz się z lokalami w których możesz zorganizować wesele, chrzciny, komunię, studniówkę, bierzmowanie, urodziny, osiemnastkę, wykwinty bal czy jakiekolwiek inne przyjęcie. Dzięki naszej wyszukiwarce w łatwy sposób znajdziesz idealny lokal na Twoje przyjęcie, np. położony w górach, nad morzem, w mieście i poza miastem. GdziePrzyjecie.pl to idealny sposób na uzyskanie informacji o lokalach w Białymstoku, Bydgoszczy, Częstochowie, Gdańsku, Gliwicach, Gdyni, Katowicach, Kielcach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Radomiu, Sosnowcu, Szczecinie, Toruniu, Warszawie, Wrocławiu a także w wielu innych miastach Polski.